60 tysięcy na godzinę

Jeżeli chodzi o samochody szczytem marzeń jest dla mnie jakaś wypasiona fura, która rozpędza się w dwie sekundy do setki. Zresztą określenie „szczyt marzeń” nie do końca tutaj pasuje, bo właściwie to nigdy nie marzyłem o luksusowym samochodzie. Ot, chciałbym mieć działające, ładnie wyglądające, a przede wszystkim bezpieczne auto, ale niekoniecznie Jaguara czy innego Cadillaca. Bałbym się, że pewnego dnia rozpędziłbym się do jakiejś kosmicznej prędkości i uderzyłbym w jakieś drzewo czy rowerzystę.

• • •

„Czaropis” – Blake Charlton

Miałem przyjemność (bądź też nieprzyjemność) zapoznać się z wieloma systemami magii, nie tylko zresztą w książkach fantasy. Gry czy nawet filmy są tego pełne. Jedne były uporządkowane i spójne wewnętrznie, inne chaotyczne i nieprzemyślane. Świat opisany w „Czaropisie”, na czele z jego systemem magii, reklamowano jako coś nowatorskiego i niezwykłego nawet w czymś takim jak dość wtórny nurt epic fantasy. I właśnie ma to liczyłem czytając powieść Charltona.

• • •

To nie jest samolot

Tematyką UFO zainteresowałem się gdy miałem coś około dziesięciu lat. Dziecięca fascynacja. Wierzyłem w te wszystkie informacje (a może raczej bzdury?) o Roswell, Dulce, Strefie 51, czy chociażby naszej rodzimej Gdyni. W wieku trzynastu lat to wszystko mi się znudziło. Ot tak, po prostu. Teraz wiara ta zastąpiona została przez naukowy racjonalizm, ale gdzieś w głębi mojego mózgu zostało mi sporo wiedzy dotyczącej ufopodobnych zjawisk paranormalnych. Na tyle dużo, by odpowiedzieć na zadane w tytule pytanie. Otóż tak, UFO istnieje. Ale pamiętajmy, że UFO, czy też po polsku NOL, to niezidentyfikowany obiekt latający. A takim jest chociażby niezgłoszony samolot, który leci bez wiedzy i zgody kontroli lotów.

• • •

„Droga Donikąd” – Michał Gołkowski

Michał Gołkowski. Jego opowieści o Miszy to dla mnie ambrozja. Spytacie się: kim jest Misza? Taki jeden polski stalker, który na co dzień szuka cennych artefaktów w pełnej anomalii, mutantów i bandytów Zonie. Pierwsze dwa tomy opowiadającej o nim serii, „Ołowiany Świt” i „Drugi Brzeg”, były świetnie napisane i cholernie wciągające. Pytanie brzmi: czy tak jest i tym razem?

• • •

„Wieża” – Robert J. Szmidt

Uniwersum Metro 2033 święci tryumfy na polskim rynku wydawniczym. Odpowiedzialne za nie Wydawnictwo Insignis wydało już kilkanaście pozycji z tej serii, do których niedawno dołączyła napisana przez Roberta J. Szmidta „Wieża”. Czy nasza rodzima powieść z UM 2033 dorównuje jakościowo zagranicznej konkurencji?

• • •

Czegoś takiego jeszcze NIGDY nie czytałeś/aś. Sprawdź!

Z niewiadomych przyczyn czuję się w obowiązku walczyć z nierzetelnym, nastawionym tylko na zarobek dziennikarstwem. Takie tam skrzywienie zawodowe. Może to dlatego, że denerwują mnie clickbaity, przez które ciężko przefiltrować te naprawdę ważne wydarzenia? Może to przez brak obiektywizmu i wszechobecne manipulacje, które stosują media z każdej strony sceny politycznej w celu wyprania mózgów wyborców? A może to przez to, że nigdy nie zaoferowano mi pisania takich szmir za niezłe pieniądze? Nie wiem.

• • •